fot. Paweł Sowa / Wydział Prasowy UMBB
Ceremonia odsłonięcia pamiątkowych tablic poświęconych spadochroniarzom i lotnikom z regionu Bielska-Białej obyła się 6 września przy bielskim Aeroklubie na lotnisku w Aleksandrowicach. Uroczystość uświetniły kompania honorowa, poczty sztandarowe i orkiestra dęta.
Meldunek od żołnierzy przyjął sekretarz generalny Związku Polskich Spadochroniarzy pułkownik Tomasz Czechowski, a orkiestra dęta Bielskiego Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej pod kierownictwem Jarosława Grzybowskiego odegrała hymn państwowy.
Odsłonięcia tablic dokonali wspólnie pułkownik rezerwy pilot Mieczysław Herzyk oraz wnuczka pułkownika Stanisława Szydłowskiego i majora Jacka Głowackiego Aleksandra Głowacka. Potem delegacje złożyły pod pomnikiem kwiaty i zapaliły znicze.
Poświęcony bielskim spadochroniarzom i lotnikom monument to dwa lekko skierowane ku sobie kamienne, pionowe bloki z tablicami i symbolami stowarzyszeń oraz instytucji. Na jednej z tablic widnieje napis:
W hołdzie spadochroniarzom bielskim
walczącym na frontach II wojny światowej
żołnierzom 18 Batalionu Powietrznodesantowego
skoczkom Aeroklubu Bielsko-Bialskiego
za wkład w obronność wierni maksymie „Tobie Ojczyzno”
Spadochroniarska Brać
XIX i XVIII Oddziału ZSP
18 bpd
Aeroklubu Bielsko-Bialskiego, na drugiej:
Per Aspera Ad Astra (tłum. Przez trudności do gwiazd)
Dla upamiętnienia wszystkich lotników Podbeskidzia
– pilotów, konstruktorów i wszelkiej obsługi technicznej, którzy od 1936 roku
zasłużyli się dla niepodległości Ojczyzny oraz rozwoju i sukcesów polskiego lotnictwa.
W uroczystości licznie wzięli udział przedstawiciele 19. Oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy w Bielsku-Białej, Bielskiego Klubu Seniorów Lotnictwa, zarządu głównego Związku Polskich Spadochroniarzy, Aeroklubu Bielsko-Bialskiego, służb mundurowych, szkół mundurowych, firm, instytucji, duchowieństwa i związków wyznaniowych oraz samorządowcy z prezydentem miasta Jarosławem Klimaszewskim na czele.
Ideę powstania pomnika przybliżyli zebranym Rajmund Prus i Jan Ruszewski z zarządu 19. Oddziału Związku Polskich Spadochroniarzy w Bielsku-Białej.
- Pomysł ustawienia tego pomnika powstał w naszych głowach półtora roku temu. Długo zastanawialiśmy się, jak to ma wszystko wyglądać, komu chcemy go poświęcić. Konsultacje z kolegami przyniosły konkluzję, że pomnik uhonoruje bielskich spadochroniarzy i lotników, których odbywali tu szkolenia, upamiętnia żołnierzy 18 Batalionu Powietrznodesantowego i lotników Aeroklubu oraz formacji lotniczych wywodzących się z Bielska-Białej. I to się udało! Dzięki pomocy Aeroklubu pomnik stanął na ziemi lotniczej, na terenie klubu, gdzie odbywają się szkolenia. To godne miejsce. Chcielibyśmy, żeby ten monument był symbolem, który będziemy odwiedzać i oddawać hołd leżącym na wielu cmentarzach Bielska-Białej, okolic i całej Polsce. Tu możemy zebrać się na Wszystkich Świętych, święto jednostki czy lotnictwa – przy każdej okazji, która przyświeca wspomnieniu towarzyszy żołnierskiej służby – mówił Rajmund Prus.
Pomnik ufundowali spadochroniarze i lotnicy Bielska-Białej. Na zakończenie uroczystości odbyły się piknik i pokazy skoków spadochronowych.
Emilia Klejmont
przy okazji uroczystości organizatorzy odczytali rys historyczny dotyczący lotniska w Aleksandrowicach i jego użytkowników:
Aleksandrowice po wojnie stały się miejscem narodzin polskiego przemysłu szybowcowego. To właśnie w Bielsku tworzono słynne szybowce, na których zdobywano mistrzostwa świata i które były eksportowane do kilkudziesięciu krajów.
Od 1959 roku na lotnisku w Aleksandrowicach zaczął stacjonować 18 Batalion Powietrznodesantowy. Dzisiejszy 18 Bielski Batalion Powietrznodesantowy im. kapitana Ignacego Gazurka to jednostka Wojska Polskiego, która kontynuuje tradycje i etos polskich spadochroniarzy. Korzenie batalionu sięgają początku lat pięćdziesiątych, kiedy tworzono samodzielne plutony rozpoznawcze. W 1959 roku jednostka została podporządkowana 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. W 1961 roku przemianowano ją na 19 Batalion Powietrznodesantowy, a w 1967 roku przejęła tradycje 18 Kołobrzeskiego Pułku Piechoty i od tej pory nosi nazwę 18 Batalion Powietrznodesantowy. Przez kolejne dziesięciolecia bielscy spadochroniarze brali udział w misjach pokojowych Organizacji Narodów Zjednoczonych w Egipcie, Libanie, Kambodży i na wzgórzach Golan. To oni od lat siedemdziesiątych, jako jedni z pierwszych w Polsce, zdobywali doświadczenie w międzynarodowych operacjach.
W 1994 roku batalion otrzymał sztandar ufundowany przez mieszkańców Bielska-Białej. Od tej pory w nazwie pojawiło się słowo: bielski. To świadczy o wyjątkowej więzi pomiędzy żołnierzami a miastem. W 2004 roku spadochroniarze z Bielska-Białej walczyli w Iraku, to właśnie oni bronili ratusza w Karbali. Wydarzenie to przeszło do historii polskich sił zbrojnych jako przykład determinacji i męstwa. W kolejnych latach żołnierze 18 batalionu służyli w Afganistanie, gdzie wchodzili w skład zgrupowań bojowych.
Warto podkreślić, że 18 batalion to jednostka, która była i jest wizytówką Wojska Polskiego. Wymagające szkolenie, wysoki poziom sprawności i dyscypliny sprawiają, że ci żołnierze są gotowi działać w każdych warunkach – od Beskidu Śląskiego po pustynie Iraku i góry Hindukuszu. Ich dywizją jest gotowość, odwaga i braterstwo. Dziś batalion wchodzi w skład 6. Brygady Powietrznodesantowej im. Stanisława Sosabowskiego.
Współcześnie na lotnisku działa też sekcja spadochronowa Aeroklubu Bielsko-Bialskiego. Młodzież klas mundurowych może brać tu udział w szkoleniach na linę desantową. Przy sekcji działa grupa pasjonatów o nazwie Skyday Beskidy – to grupa ludzi z dużym doświadczeniem spadochronowym, którzy jako jedyni skoczkowie cywilni w Polsce skaczą w teren przygodny w górach, co wymaga dużego przygotowania i umiejętności.
Dzięki tym inicjatywom młodzi ludzie mogą przeżyć niezwykłą przygodę, ale też poczuć czym jest odpowiedzialność, odwaga i dyscyplina - wartości, które łączą wszystkie pokolenia lotników i spadochroniarzy.
Lotnisko w Aleksandrowicach, 18 Bielski Batalion Powietrznodesantowy czy pasjonaci skupieni wokół sekcji spadochronowej - wszystko to tworzy żywą historię i teraźniejszość naszego miasta.